Regulacja emocjonalna, czyli powrót do neutralnego stanu. Jest wiele metod, ja chcę dziś przedstawić jedną z moich ulubionych. Czy muzyka poprawia Wam nastrój ? Śpiewanie pomaga w regulowaniu innych, jak również w samoregulacji. Polecam sprawdzić, w ramkach opisałam w jakich sytuacjach się to sparwdza w mojej codzienności.

PODWAŻANIE DIAGNOZY

Mamy taką zabawę: ja z moją córką,  kiedy znajdę cos zabawnego i nowego, ( czytaj fascynującego)  z informacji o zachowaniach osób z ADHD,  mówię do niej: - Wiesz chyba naprawdę to o mnie. Na co ona, za każdym razem, tak samo rozbawiona z troską w głosie odpowiada: - Ale jak to? Kto by się spodziewał. To ona zwracała mi uwagę na moje rozkojarzenie, problemy z koncentracją i zaczynienie kilku czynności na raz, nie kończąc żadnej, że uwielbiam bazgrać esy floresy podczas rozmowy i mieć  ręce czymś zajęte. Odpowiadałam jej, że tyle lat przeżyłam bez diagnozy , jestem jaka jestem i to się nie zmieni,  to po co, to całe zamieszanie. Naiwna byłam, diagnoza zmieniła wiele,  sposób rozumienia swoich reakcji, zabrała poczucie winny i ciągłe pytania, dlaczego  nie ogarniam prostych spraw. Zdarzyło mi się przyjechać na proszoną kolację miesiąc wcześniej, a na drzwi otwarte do szkoly średniej trzy tygodnie przed czasem.  Pocieszam się, że chociaż się nie spóźniłam. Dostałam szanse zrozumienia powodów i możliwość dobrania odpowiednich sposobów, na radzenie sobie. 

Każdy ma teraz diagnozę.

Wysyp diagnoz ADHD czy zspektrum autyzmu, teraz to wszyscy coś mają, często słyszę. Mamy rozwój sztucznej inteligencji , samochody elektryczne, roboty, ktore są wykorzystywane w operacjach, diagnostyka też poszła do przodu, powstaje wiedza, szersza świadomość społeczna dotyczaca neuroatypowosci. ADHD to nie wymówka ani usprawiedliwienie tylko inny sposób funkcjonowania, to zaburzenie neurorozwojowe, chodzi o zrozumienie różnic i trudności, które za tym idą, aby móc wyrównać szanse edukacyjne dzieci neurotypowych i neuroatypowych, bo jedna miarka dla wszystkich jest nieadekwatna. Kiedy pisałam maturę( tak wiem, trochę juz czasu mineło), weszła nowość, dysleksja, której się obawiano, po co to robić, pójdzie za tobą do miejsca pracy, słyszałam. Parę lat później zrobił się "wysyp" dyslektyków, nie nagle, tylko konsekwentnie z nową wiedzą i metodą diagnostyczną. Być może, kiedyś wymyślą taki czytnik, jak w filmie "Niezgodna" dla niedowiarków i powstanie urządzenie pokazujące jaki jest procent ADHD i w których obszarach dominuje. Mamy szczęście że, obecnie specjaliści mają sprawdzone metody służące do diagnowowania, warto im zaufać.

Przewijanie do góry